Forum Wszystko o Psach Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Sterylizacja

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wszystko o Psach Strona Główna -> Weterynaria
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nuka
PieskiŚwiat


Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: Nie 9:08, 04 Lip 2010    Temat postu: Sterylizacja

Chcę się poradzić Wink
Mam zamiar wysterylizować moją Nukę. Właśnie ma cieczkę, i zawsze ja i ona to zawsze znosiłyśmy, zawsze warczała na każdego psa, a tylko z tymy, które zna chciała się pobawić, ale jak ją choćby powąchał to od razu się na niego rzucała, podkulała ogon.
A teraz? Jest okropnie! Nie da się z nią wytzrymać. Na spacerach ciągnie się za każdym psem, piszczy... Zawsze jak miała cieczkę, to jak na polanie wieczorem nikogo nie było to ją spuszczałam. Teraz wiem, że by uciekła, już jej nie ufam. Zawsze była grzeczna... Wczoraj jak moja ciocia wychodziła to pod balkonem siedział jakiś pies i jak ona otworzyła drzwi to od razu uciekła do tego psa. Oczywiście od razu za nią poleciałam, wydarłam się na nią, dostała w pupę i wróciła do domu. Na prawdę, zachowuje się MASAKRYCZNIE! Jest nie do wytrzymania! :/
Dlatego, jak już skończy się jej cieczka chcę ją wysterylizować. Ale czy to bezpieczne? Słyszałam od koleżanki, że kiedyś jakaś jej znajoma czy ktoś wysterylizował sukę i była strasznie agresywna. Rzuciała się na właścicielkę i pogryzła dotkliwie. Słyszałam tez o innym przypadku- Że po sterylizacji suczka dostała wysokiej gorączki i zdechła Sad.

Proszę o pomoc!
Z góry dziękuję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
PinManka
PieskiŚwiat


Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 9:28, 04 Lip 2010    Temat postu:

Przedewszystkim nie bij psa. To się źle skończy.
Co do sterylizacji, to ja bym psa nie wysterylizowała czy wykastrowała, jeśli wiem, że sobie z nim dam radę. Faktycznie potem pies może np. nic nie chcieć robić, być agresywny itp. Ale niektórym to sie nie zdaża. No i niedawno koleżanka wysterylizowała suczkę, czego każdy jej odmawiał - jeszcze tydzień i by zdechła, bo coś tam jej było, i tylko przez sterylizację mogło to sie usunąć. Oczywiście nie chce Cie straszyć, bo raczej to był przypadek, i jeśli pies dalej sie bawi, jest energiczny itd. to w porządku z nim.

Ja mam już dość swojego psa z tego względu, że gdy tylko dosłownie np. wybiorę numer z komórki, spojrze sie a on już na drugim podwórku za suką biegnie. Jest to nie do wytrzymania, ale wtedy dostaje takową karę, że chodzi na smyczy, załatwienie sie i do domu. Nie mam pojęcia co Ci poradzić...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shaiya
Administrator


Dołączył: 23 Kwi 2006
Posty: 2376
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: A jakie było pytanie?

PostWysłany: Nie 9:31, 04 Lip 2010    Temat postu: Re: Sterylizacja

Nuka napisał:
od razu za nią poleciałam, wydarłam się na nią, dostała w pupę i wróciła do domu.

Po pierwsze - nie możesz jej za to karać. To u niej instynkt, który każe sie jej rozmnażać, aby zapewnić przetrwanie gatunkowi.

Cytat:
Dlatego, jak już skończy się jej cieczka chcę ją wysterylizować. Ale czy to bezpieczne? Słyszałam od koleżanki, że kiedyś jakaś jej znajoma czy ktoś wysterylizował sukę i była strasznie agresywna. Rzuciała się na właścicielkę i pogryzła dotkliwie. Słyszałam tez o innym przypadku- Że po sterylizacji suczka dostała wysokiej gorączki i zdechła

Dobry weterynarz i odpowiednia opieka po zabiegu i wierz mi, nic jej nie będzie.

BTW.
Shai powraca Cool


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nuka
PieskiŚwiat


Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: Nie 9:44, 04 Lip 2010    Temat postu:

No za bardzo mi nie pomogłyście... Ale i tak dzięki. Po prostu pójde z nią do weterynarza, i tam sie dowiem :/

Bo raz już ktoś z tego forummówił mi coś, żebym ją wysterylizowała, więc teraz to już kompletnie mi namieszaliście.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ojeja
PieskiŚwiat


Dołączył: 27 Lis 2009
Posty: 275
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 10:10, 04 Lip 2010    Temat postu:

jeśli możesz to wysterylizuj swoją suczkę. Piszesz że przedtem taka "niegrzeczna" nie była, sunia teraz dorosła i dojrzała dlatego ciągnie do innych psów. Sterylizacja nie jest zabiegiem niebezpiecznym, sunia dochodzi do siebie dosyć szybko. Charakter się raczej nie zmienia. Ja swoją sunię wysterylizowałam 7 lat temu i nie mam z nią żadnego problemu. Jaka była milusińska taka jest do tej pory (no może teraz trochę bardziej lubi się wypieszczać i głaskać Smile ). Nie mam problemu z innymi psami (co też bywa niebezpieczne dla właściciela suczki), sunia jest zdrowa, wesoła, a jedynie na co muszę uważac to to, żeby mi nie przytyła Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Suvi
Moderator


Dołączył: 26 Gru 2007
Posty: 2604
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 51° 46' N, 18° 57' E

PostWysłany: Nie 11:20, 04 Lip 2010    Temat postu:

Na Twoim miejscu wysterylizowałabym suczkę. Bardzo trudno jest upilnować psa, który ma cieczkę. Wystarczy tylko chwila nieuwagi, a niepożądana ciąża już w drodze.
Zabieg ten jest bezpieczny, wykonywany w prawie każdej klinice. Sterylizacja daje też gwarancję, że pies nie zachoruje na choroby takie jak ropomacicze czy rak sutków. Moja sunia jest wysterylizowana od ponad 6 lat i ciągle ma się dobrze. Po zabiegu trzeba tylko uważać, żeby zwierzak nie przytył. Oczywiście po zabiegu można zaobserwować zmiany w charakterze, co jednak wcale nie jest regułą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atha
Administrator


Dołączył: 02 Lip 2005
Posty: 7094
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: popadnie

PostWysłany: Nie 22:25, 04 Lip 2010    Temat postu:

Ja sterylizację bardzo polecam, z własnego doświadczenia. Mitem jest to, że staje sie agresywana czy tyje, bierze się to tylko z niezrozumienia procesów psiego życia- większość suk tyje, bo własciciele ni z tego ni z owego ograniczają im ruch (nawet nieświadomie, bo wydaje im się, że są jakieś kalekie, albo co), a agresja nie łączy się z operacją, tylko co najwyżej z traumą w przypadku suk o słabej psychice i wcześniejszych skłonnościach do agresji. Jakiekolwiek patologie są niezwykle rzadkie i wahają się w granicach zagrożenia powikłaniami po szczepieniu na parwowirozę szczeniaków.
Wedlug mnie to bardzo nieodpowiedzialne spuszczać sukę w czasie cieczki, choćby niewiadomo jak była grzeczna, bo to jest chwila. Nie ona- podleci pies DO NIEJ, ona stanie i już jesteś w kropce. A psy wiele zrobią dla suki z cieczką, nad podziw wiele.

Z własnego doświadczenia- moja suka przeszła sterylkę, która uratowała jej życie. Sucz dostała ropomacicza, które nie dawało o sobie znać, dopóki nie zrobiło się naprawdę źle. Trafiła na stół z sepsą, mocno osłabiona i brałam pod uwagę to, że nie przeżyje. Dzięki operacji jest cała, zdrowa, dokładnie taka, jaka była dawniej, prócz problemów z psami. Sterylizacja nie tylko to zresztą eliminuje- eliminuje też ryzyko ropomacicza, które dotyka znaczną część populacji suk, ryzyko raka macicy oraz zmniejsza ryzyko raka sutków.

Realnym zagrożeniem jest jedynie to, co wiąże się z każdym innym zabiegiem chirurgicznym- narkoza. Ale stosuje się ją też przecież do rutynowych zabiegów czyszczenia zębów. W schroniskach zwykle większość suk jest sterylizowana i niebezpieczeństwo takiej operacji jest oceniane bardzo nisko. Nie mówię, że go nie ma, ale nie jest to zabieg bardzo poważny, należy wręcz do rutynowych.
Po stertlizacji mogą się pojawić problemy z trzymaniem moczu. Nie sądzę jednak, żeby były to problemy równie ciężkie jak ropomacicze, da się z tym żyć. Z powodu zmiany gospodarki hormonalnej trzeba suce potem zapewnić odpowiednią ilość ruchu i nie przesadzać z karmieniem, ale jak napisałam wcześniej- głownie działania włascicieli wręcz w drugą stronę są w tym wypadku problemem. Zmiany charakteru nie są NIGDY bezpośrednim skutkiem operacji, a co najwyżej operacja może mieć pośredni wpływ, gdy suka jest z natury nerwowa i lękliwa, albo ma problemy z gospodarką hormonalną, nerkami, sercem- dlatego dobrze jest przedtem wykonać odpowiednie badania. Przeciwnie- kastracja i sterylizacja według wielu osób przyczynia się do ułagodzenia charakteru (u psów- przez spore zmniejszenie ilości produkowanego testosteronu, u suk- estrogenu, które to hormony są odpowiedzialne za nadmiar energii wyładowywanej na "wyżywaniu się". Jako że nerki również produkują te hormony dochodzi do wyrównania ilości męskich i żeńskich bez względu na płeć. Ewentualną przyczyną większej zaczepliwości może być to, gdy suka z natury ma we krwi dużo testosteronu. Wtedy po prostu zaczyna zachowywać się bardziej samczo. Nie oznacza to bynajmniej agresji.)

To tak na jeden dech, bo mi się więcej nie chce przypominać.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Atha dnia Nie 22:37, 04 Lip 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shaiya
Administrator


Dołączył: 23 Kwi 2006
Posty: 2376
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: A jakie było pytanie?

PostWysłany: Pon 9:32, 05 Lip 2010    Temat postu:

Podsumują to co napisały dziewczyny:
Znajdź dobrego weterynarza i podejmij odpowiednie kroki zanim będzie za późno, bo z twojego opisu sytuacji wynika,że suka się męczy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nuka
PieskiŚwiat


Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: Pon 13:10, 05 Lip 2010    Temat postu:

Ojeja, Atha, Suvi- Wielkie dzięki Smile

No tak. Bo czytałam, i wiem, że w cieczce- dwóch czy trzech tygodniach, tak na prawdę to suka ma płodne jedynie 3 do 5 dni. nazywa się to rują.
I Nuka tak jak właśnie wcześniej opisałam zachowywała się przez trzy. Była wtedy zupełnie innym psem. Nie była już kochaną pieszczochą, nie żebrała już o jedzenie, nie miała apetytu jak zawsze i była niespokojna. Teraz jest już sobą. Odzyskała apetyt, nadal jest wielką pieszczochą, a jeśli chodzi o psy, również zachowuje się jak zawsze. Trochę popiszczy, bo brak jej towarzystwa, bo nie jest spuszczana i nie bawi się z innymi psami, ale już nie dopuszcza do siebie blisko żadnego natarczywego psa.
Ale nie zmienia to faktu, że dalej ma cieczkę, a psy się szwędają za nią... ;/ To jest nie do wytrzymania! A ona? Ona jest smutna, męczy się, całe dnie śpi, bo co ma innego robić? Wychodzę z nią tylko 2-3 razy dziennie, załatwi się i do domu, a spacery wyglądają tak: Że w mojej okolicy mieszkają ludzie z ewidentnym brakiem mózgu, łazi tu pełno psów, mają właścicieli, bo ich znam, ale psy chodzą same, więc na spacerze moja mama trzyma psa, a ja chodze z patykiem i odganiam psy, bo tak to ona nawet się załatwic nie może. Cieczkę będzie miała jeszcze z 5 dni, więc jakoś przeżyjemy, ale widzę, że to dla niej po prostu męczarnia. Zawsze wychodzę z nią na trzy spacery- dwa po pół godziny mniej więcej, jeden krótszy, a w sobotę i niedzielę idę z nią na spacery do lasu po 2 nawet 3 godziny, więc jest juz przyzwyczjaona do takiego 'trybu życia' Sad
Jeśli chodzi o te kundle, to zadzwoniłam po straż miejską, przyjadą (oczywiście znając ich wieczorem) i właścicielom psów dadzą mandaty pieniężne, a psy bezpańskie zabiorą do schroniska.

Więc ogólnie jak skończy się jej cieczka to pójdę do weterynarza i o wszystko dokładnie wypytam Smile
Dzięki.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nuka dnia Pon 13:13, 05 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atha
Administrator


Dołączył: 02 Lip 2005
Posty: 7094
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: popadnie

PostWysłany: Pon 22:24, 05 Lip 2010    Temat postu:

Dodam jeszcze, że w marcu jest organizowany dzień sterylizacji, kiedy zabiegi są dużo tańsze, ale też kolejka jest zwykle długa- gdybyście chcieli czekać tak długo. Na razie należałoby przed zabiegiem odczekać pare tygodni od cieczki, żeby się hormony uregulowały, zminimalizuje to ryzyko powikłań w tym zakresie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nuka
PieskiŚwiat


Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: Wto 22:17, 06 Lip 2010    Temat postu:

Ok, dzięki Wam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wszystko o Psach Strona Główna -> Weterynaria Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Forum.
Regulamin